20 cze 2015

Motyl na szkle, Anna Głomb


Dzisiaj odgrzebałam w czeluściach komputera opowiadanie, które wpadło mi w oko kilka lat temu. Do tego zagnieździło się na tyle głęboko, że treść wciąż nie wywietrzała mi z głowy. Lubicie książki z cyklu Harry Potter? Ja bardzo, mają dla  mnie smak nastoletnich lat i czekolady. Jeżeli tak, to zapewnię Wam nieco uciechy. 



Dwa słowa o autorce


Pani psycholog z wykształcenia. Pisze w dużej mierze dla siebie i swoich przyjaciół. Niestety jej dorobek literacki nie jest zbyt wielki. Anna Głomb zadebiutowała w 2005 roku opowiadaniem „Motyl na szkle” w internetowym magazynie Fahrenheit. W 2012 roku nakładem wydawnictwa Videograf ukazała się jej debiutancka powieść - „Śmierciowisko”Tu ślad się urywa.




źródło 

Fandom: Harry Potter
Język oryginały: polski
Lokalizacja: klik
Paring: brak
Główny bohater: Sybilla Trelawney
Ilość rozdziałów: 1


O czym jest ta historia?


"Motyl na szkle" to klimatyczne opowiadanie, którego fabuła rozgrywa się jeszcze przed pierwszym upadkiem Lorda Voldemorta. Harry i spółka dopiero mają pojawić się na świecie. Tymczasem Sybilla Trelawney, największa zakała słynnego rodu wróżbitów, ma trzydzieści lat i ani jednej samodzielnej decyzji na koncie. Posiada za to upierdliwą krewną, która kontroluje każdy skrawek jej życia. Los bywa przewrotny, więc na skutek różnych mniej lub bardziej fortunnych zdarzeń, kobieta wraz ze swoją młodszą siostrą wkrótce zostaje wysłana do Wenecji. Miasto jest potęgą w zakresie produkcji akcesoriów dla wieszczów i innych szarlatanów, ale także miejscem spotkań prestiżowego zgrupowania, którego członkowie wiedzą zdecydowanie więcej niż powinni. Spuszczone ze smyczy wiedźmy są pijane radością i beztroską zabawą - nareszcie wolne z dale od swojej despotycznej opiekunki. Sybilla wie, że nie posiada wróżbiarskiego daru swojej słynnej babki, ani nawet śladowych zdolności siostry, dlaczego w takim razie to właśnie jej imię i nazwisko widnieje na kopercie skrywającej zaproszenia na elitarne spotkanie wróżbitów? Jaki związek ma z tym błękitny motyl i co kryje się za zakładem ludzi w czarnych maskach? Każda odpowiedź ciągnie za sobą kolejne pytanie, a nasza bohaterka małymi kroczkami zbliża się do wypowiedzenia przepowiedni, która ma na zawsze zaważyć na losach czarodziejskiego świata. 


Wady 


  • Pewnie coś drobnego by się znalazło, ale nie doszukałam się większych potknięć, czepiać się na siłę nie mam w zwyczaju - zastrzelcie mnie. 


Dlaczego warto przeczytać? 


  • Stronie technicznej opowiadanie nie można niczego zarzucić. Nie zauważyłam błędów językowych, co więcej styl pisania autorki jest bardzo przyjemny. Niby to powinna być norma, ale fanficki piszą głównie amatorzy, więc różnie to bywa. 
  • Atutem "Motyla" jest dobra konstrukcja bohaterów. Sybilla z kartek opowiadania jest znacznie bardziej wiarygodna niż ledwo zarysowana postać z kanonu. Wyłania się tu słodko-gorzki obraz dorosłej kobiety, która mimo wieku, nigdy nie przejęła kontroli nad własnym życiem i teraz desperacko pragnie, aby ktoś w nią uwierzył. 
  • Portret Wenecji! Magia jest tu prawie namacalna, aż iskrzy wokół gondoli, tajemniczych alejek i zamaskowanych postaci. 
  • Zgrabne nawiązanie do tragedii Homera i pięknie wplecione rozważania nad wolną wolą i przeznaczeniem. Inna historia ukryta między wersami, rozprawka o tym czy nasze życie zostało z góry zaplanowane, czy może człowiek ma wpływ na swoje akcje. Czy efekt motyla wystarczy, żeby szklana tafla pękła? 


Reasumując


Co sprawia, że "Motyl na szkle" jest na tyle wyjątkowy, że moje krytyczne "ja" uciekło z krzykiem? Magia ziejąca z każdej strony. Historia świetnie łączy się z deszczową pogoda i kubkiem gorącej czekolady. Jeżeli lubicie cykl Harry Potter i macie akurat 20 minut to przeczytajcie, najlepiej od razu zanim uciekniecie do swoich zajęć. Wystarczy kliknąć klikJestem przekonana, że nie pożałujecie!





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz