19 lip 2015

Niewygodne fakty z życia Czerwonego Kapturka




Š foto: American Broadcasting Companies, Inc.
Moi mili, dzisiaj obchodzimy ważne święto. Tak, 19 lipiec oficjalnie został okrzyknięty Dniem Czerwonego Kapturka! Z tej okazji, mam dla Was kilka perwersyjnych faktów z życia dziewczynki. Pogłoski o jej losach są mocno niejasne, a historia sięga czasów, kiedy nie spisywano jeszcze bajek.

Pierwsza wersja drukowana, to Le Petit Chaperon Rouge (pl. Mały Czerwony Kapturek) pióra Charles Perrault. W XIX wieku bracia Grim dorzucili swoje trzy grosze, co zaowocowało powstaniem Rotkäppchen (dosł. Czerwona Czapeczka). Ostatecznych kształtów baśń nabrała dopiero w 1857 roku. Oczywiście kanon to dopiero początek. Historia doczekała się wielu szalonych wariacji, w tym Jana Brzechwy, który zrezygnował z krwawych scen tworząc wersję poprawną politycznie i wykastrowaną - nawet Wilk kończy humanitarnie w ZOO. Nas jednak nie interesują słodkie scenariusze w lukrowej oprawie, bełkot ląduje tam gdzie jego miejsce - w kuble na śmieci.






Co naprawdę spotkało Czerwonego Kapturka?




Na pierwsze ślady historycznego fortelu natrafiamy w XIV-wiecznej Francji, Włoszech i Bułgarii. Opowieść szerzy się głównie wśród pospólstwa. Zeznania świadków różnią się między sobą.




Scenariusz nr 1 - Wspólniczka

Zaginiona Czerwony K. najprawdopodobniej spotyka niejakiego Złego W. już na polanie w Wielkim Lesie. Jednakże zbrodni dokonuje on dopiero w rezydencji babci wspomnianej dziewczyny. Podejrzewamy, że dzierlatka zostaje podstępnie zmuszona, do zjedzenia mięsa i wypicia krwi swojej krewnej. Co ciekawe, sama zaciera ślady i pali ubranie po seniorce. Tym sposobem Kapturek zostaje nieświadomie cichą wspólniczką zbrodni, dopuszczając się ponadto aktu kanibalizmu. Dalszych danych brak.


Scenariusz nr 2 - Ofiara

Na starym kontynencie robi się głośno o alternatywnej wersji wydarzeń. Podejrzany, o kryptonimie Wilk czy też Wilkołak, znany z upodobania do spożywania ludzkiego mięsa, konsumuje zarówno zaginioną Czerwoną K. jak i jej babkę. Dziewczyna zostaje uprzednio zwabiona do łóżka. Na tym tragiczna opowieść się kończy. Zamiast jednej ofiary mamy dwie. Wilka podejrzewa się o podwójne morderstwo, profanacja zwłok oraz gwałt. Czerwoną K uznaje się za niewinną zbrodni.


Scenariusz nr 3 - Ocalała

Przez tłum przebijają się pojedyncze głosy optymistów. Zaginiona dziewuszka szczęśliwie dociera do rezydencji babci i faktycznie ma po drodze drobne nieprzyjemności z podejrzanym Złym W.. Na tym jednak podobieństwa się kończą. Czerwona K. trafnie ocenia sytuację i podejmuje próbę ucieczki, wymawiając się pilnymi potrzebami fizjologicznymi wyprowadza w pole swojego oprawcę. Wilk niechętnie pozwala jej się oddalić, przezornie przywiązując najpierw sznurkiem. Dziewczyna wymyka się jednak i ucieka. 


Podoba mi się ostatnia koncepcja, bo sugeruje, że Czerwona K. nie jest wcale taką anemiczną niemotą. Trochę sprytu, szczypta zdolności obserwacji i można wygrać swoje życie .

Na zakończenie garść mądrości Bruno Bettelheim zaczerpnięta z książki pt. ”Cudowne i pożyteczne: o znaczeniach i wartości baśni.”. 

  • Jest to opowieść o przedwczesnym przebudzeniu seksualnym. Dziewczynka na tym etapie rozwoju, chce wyrwać się z domu, wielki świat pociąga ją i nęci, a mamusia ostrzega, aby nie zbaczała z drogi cnoty.
  • Czapeczka w odcieniu soczystej czerwieni jest oznaką budzącej się seksualności, jest to prezent, który dziewczynka dostała zbyt wcześnie. Czyżby nimfetka jak w książce Vladimira Nabokova?
  • Wilk spotkany na drodze symbolizuje wybór między przyjemnością a zasadami wpojonymi przez społeczeństwo. Czerwonego Kapturka nie trzeba dwa razy prosić. 
  • Wilk to tak naprawdę ojciec, który pociąga dziewczynkę (kompleks Edypa). Hmm...
  • Wilk (ukryte w dziecku pożądania i erotyzm) niepokoi ją, dąży więc do jego eliminacji, w praktyce zaś, wysyła go do babci. Dziewczynka widzi w innych kobietach rywalki, dlatego wskazując drogę do staruszki, podświadomie spodziewa się unicestwienia rywalki. Cudownie, mamy to obraz dziecięcej morderczyni. Wychodzi na to, że pomyliliśmy mordercę z ofiarą.

Moim ulubiony Czerwonym Kapturkiem jest Ruby z serialu "Once Upon a Time". Tak wiem, to nie jest książka, ale na swoją obronę dodam, że już we wrześniu tego roku ma wyjść powieść ilustrowana autorstwa Wendy Toliver. Przyjemnym Kapturkiem jest też Scarlet z Sagi księżycowej.

Jakie są wasze typy? Który Czerwony Kapturek jest Wam bliski?


4 komentarze:

  1. Ruby, Ruby, Ruby!
    A tak na marginesie- pierwszy raz spotykam kogoś kto ogląda (?) ten serial (nie licząc mego męża) :D
    Czerwony Kapturek i Wilk, to moje jedne z ulubionych motywów bajkowych. Czerwone i czarne. Ładnie się komponuje.
    19 maja?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wkradł się chochlik, data już poprawiona;)

      Serial bardzo lubię, mimo tego że wciąż pierwszy sezon uważam za najlepszy. Czekam z niecierpliwością na kontynuację!

      OdpowiedzUsuń

      Usuń
  2. Polecam książkę "Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartości baśni", która jest psychologiczną interpretacją wielu baśni m.in. właśnie Czerwonego Kapturka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję się zapoznać. Widnieje ona nawet jako źródło w powyższej notce ;) Póki co przeczytałam tylko to, co dotyczyło Czerwonego Kapturka, ale mam zamiar zapoznać się z całością. Również polecam, chociaż autor ma momentami zwariowane pomysły.

      Usuń