29 wrz 2015

5 sposobów na nudną książkę


Dzisiaj na Niebieskim Stoliczku leży temat niewdzięczny i kłopotliwy. Stała się rzecz straszna. Książka w której pokładaliśmy  tak wielkie nadzieje, wbiła nam nóż w plecy.  Gdzie popełniliśmy błąd?  Zły Empik nas otumanił swoimi  bestsellerami, a my biedni daliśmy się wyprowadzić  na manowce? Może w przypływie ambicji chcieliśmy sięgnąć po klasykę, ale poziom archaizacji języka i warunków społecznych nas przytłoczył? Pech, naiwność, klątwa – okoliczności nie mają znaczenia! Fakt pozostaje faktem,  po kilku rozdziałach wiemy już, że trzymamy w domu BUBLA.  Na szczęście  istnieją na niego sposoby!





 5 sposobów na nudną książkę



na łyżwiarza


Potraktuj stronę nużącej lektury jak lodowisko. Ślizganie się po tekście znacznie przyśpieszy pojawienie się ostatniego rozdziału.

na śpiącą królewnę


Zamień tradycyjną wersję papierową na audiobooka i koniecznie słuchaj przed snem. Istnieje szansa, że przypadkiem zaśniesz. Odtwarzacz nie przerwie pracy, ponieważ najprawdopodobniej zapomniałeś go wyłączyć. Obudzisz się rano, ewentualnie w nocy, kilka rozdziałów dalej. Nie będziesz pewny gdzie skończyłeś, więc sensu żeby przewijać nie ma. Wypadki się zdarzają.


na osiołka


Dla tych co lubią przypadkiem pominąć stroną czy rozdzialik. Wprowadź system kar i nagród. Każdy przeczytany rozdział uczcij marchewką. Za nieprzeczytany zjedz czekoladkę. W zależności od wyniku, kiedy dobrniesz do końca będziesz piękny, szczupły i poirytowany lub też piękny, szczęśliwy lecz już nie taki wiotki.

na króla multitaska


Włącz telewizor. Nic tak nie rozmywa filmu jak dobra książka. Najprawdopodobniej podobnie, tyko w druga stronę,  będzie z ciekawym filmem i nudną lekturą. 

na zbieracza gumijagód


Idź na zakupy do marketu z audiobookiem na uszach.  Skoro poziom "dzieła" jest niski, z powodzeniem możesz wykorzystać lwią część swoich neuronów, na wrzucanie do koszyka łakoci i nowych książek. Czas szybciej zleci i potem nie będziesz sobie wyrzucać, że zmarnowałeś go na nudną książkę.

Grunt to się nie poddawać, wszystkie trudy podjętej pracy zostaną nam wynagrodzone podczas pasjonujących rozmów o tej bajecznie nudnej książce z przyjaciółmi lub spijania śmietanki w postaci pisania recenzji, zwłaszcza jeżeli trzeba będzie zajrzeć jeszcze do lektury w poszukiwaniu cytatów. 

Porzucacie nudne książki, czy brniecie do końca dla zasady lub jednego, jedynego interesującego wątku? 

PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz