2 lis 2015

6 nieirytujących książek dla nastolatek



Wieść niesie, że nieirytujące książki dla nastoletnich panien są równie łatwe do spotkania w realnym świecie jak jednorożce. Jeżeli dodatkowo książka ma być współczesna i utrzymana w klimacie fantastycznym, odszukanie białego konie z rogiem wydaje się nagle o niebo łatwiejsze. Moim zdaniem nie jest aż tak źle, chociaż znalezienie ich (książek, nie magicznych kobyłek) na sklepowych półkach nie należy do łatwych. Udało mi się wyszperać pod Niebieskim Stoliczkiem kilka propozycji (prawie) nie zagrażających bezpośrednio psychice myślącego człowieka. Przyznam, że zdarza mi się czasem sięgnąć do tej haniebnej gałęzi literatury, głównie kiedy poszukuję ogłupiacza po bardzo stresującym dniu w pracy. Zazwyczaj tłumaczę się sama przed sobą, że ćwiczę w ten sposób język angielski (bo obowiązkowo czytam literaturę młodzieżową w oryginale) o czym pisałam już w poście Czytamy po angielsku.


Przygotowałam takie małe zestawienie, może kogoś zainspiruje. Gwoli ścisłości. Jestem świadoma, że fakt posiadania biustu, jeszcze nie skazuje na czytanie tego rodzaju literatury. Ja również na co dzień wolę ambitniejsze książki. Nie zmienia to jednak faktu, że mężczyźni rzadko po nią sięgają, kobiety za to często szukają w niej lekarstwa na stres. 



1. "Kruk", Kelly Creagh


Książka ma wszystkie niezbędne składniki potrzebne do stworzenia zakalca. Jest amerykańskie L.O. a w nim popularna blondynka w bluzie footbolowej i różowej kiecce. Jest niepopularny chłopak, intelektualista w dodatku got, czytający poezję po kątach. Oczywiście pojawia się między nimi uczucie oraz upiory, naprawdę dużo upiorów. Utwór powinien być, zgodnie z wszystkimi prawami, kwintesencją kiczu. Zaskoczę Was – nie jest. 


2. "Cinder", Marissa Meyer


Cybernetyczna opowieść o Kopciuszku w zgrabnej rewolucyjnej oprawie. Na Niebieskim Stoliczku napisałam już o Sadze księżycowej przy okazji akcji: Czytamy po angielsku. Zapraszam do lektury.


3. "Niezgodna", Veronica Roth


Popularna powieść, której przylepiono łatkę podróbki "Igrzysk Śmierci". Całkiem niesłusznie, podobieństwa znikają z prędkością światła już po kilku rozdziałach. Zakończenie serii wbija w fotel. Nie ma durnych trójkątów miłosnych - brawa dla autorki.


4. "Igrzyska Śmierci", Suzanne Collins


Chyba nie trzeba nikomu przybliżać fabuły. Ja lubię w tej książce liczne, ubrane w nowe ciuszki, nawiązania do socjalizmu i starożytnego Rzymu. Może to kogoś zachęci do pogrzebania w historii. Niestety trzeba przymknąć oczy na napisany od siekiery trójkąt miłosny.


5. "Podwieczność", Brodi Ashton


Nigdy nie przeczytałam lepszej, uwspółcześnionej wersji mitu o Persefonie i innych zagubionych w odmętach podziemnego świata duszach. Niestety tylko pierwsza książka z serii warta jest uwagi - potem poziom leci na nos. Główna bohaterka na własne życzenie postanowiła umrzeć, jak to często bywa los z niej zakpił - dostała swoje życie z powrotem po stu latach snu. Niestety tylko na krótki czas. Szkoda, bo dziewczyna zrozumiała, że nie chce umrzeć - to ci pech. 


6. "Atrofia"  Lauren DeStefano


Zgrabna opowieść o postapokaliptycznym świecie. Ludzkość, osiągnęła sukces, nareszcie na drodze genetycznych modyfikacji udało się osiągnąć ideał człowieka. Niestety nie przewidziano, że potomstwo tego wyśnionego pokolenia, zostanie skażone potężną wadą genetyczną. Młodzi ludzie umierają masowo w okolicach dwudziestych urodzin. Nie ma na to lekarstwa. Jest za to para bliźniąt ukrywająca się w piwnicy zrujnowanego domu.

Jakie są Wasze typy współczesnych, nieirytujących książek dla nastoletnich dziewcząt? Czy taki twór  w ogóle istnieje?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz