11 lis 2015

W 2015 roku przeczytam 100 książek! Podsumowanie wyzwanie

Przeczytałam sto książek


Moje czytelnicze wyzwanie dobiegło końca. W tym roku udało mi się przeczytać 100 książek. Nie oznacza to bynajmniej, że straciłam apetyt na lekturę, wręcz przeciwnie! Resztę listopada i grudzień mam zamiar spędzić na czytaniu rozpoczętych już serii. Przede mną jeszcze kilka tomów cyklu "Koło Czasu" Jordana (i Sandersona) oraz trzy części "Diuny".  Coś czuję, że zajmie mi to trochę czasu.

Dodatkowo moja czytelnicza sytuacja nieco się skomplikowała. Książek Herberta słucham w wersji audio, a niedawno mp3 postanowiła popełnić samobójstwo wskakujące do miski z wodą. Mycie okien bywa niebezpieczne. Tak sobie myślę, że chyba lektura jej nie podeszła. Niestety nie dało się odratować, nie pomogła nawet reanimacja przy użyciu suszarki do włosów. Chyba już wiem, co sobie zafunduję na Mikołajki :)

Wróćmy jednak do tematu wyzwania. Spokojnie nie będę Was zanudzać kompletną listą książek. Zrobiłam za to małe podsumowanie.  


Garść statystyk


Najwięcej książek, bo aż 41 przeczytałam w pierwszym kwartale tego roku. Nie jest tajemnicą, że parszywa pogoda sprzyja lekturze. Myślę, że to jej zawdzięczam swój sukces. Drugi kwartał również okazał się owocny, mimo że dla mnie składał się tylko z dwóch miesięcy, ponieważ w czerwcu zafundowałam sobie książkowy detoks. Jak napisałam tutaj, tęskniłam tak bardzo, że założyłam Niebieski Stoliczek ;) Trzeci kwartał to czytelnicza porażka, ale miałam ważniejsze sprawy na głowie z wyprawą na Islandię na czele ;) Nie tylko książkami człowiek żyje (zazwyczaj). Niski wynik czwartego kwartału wynika z tego, że jesteśmy dopiero  w jego połowie. Cały czas czytam i myślę, że kilka tomisk jeszcze tu spokojnie wpadnie.





No dobrze, ilość ilością, ale jak się to przekłada na jakość? Pokusiłam się o interpretację graficzną. Wygląda na to, że (niespodzianka) literatura fantastyczna zdominowała moje tegoroczne wyzwanie. Na szczęście znalazłam również trochę czasu dla klasyki i literatury faktu. Mała uwaga, na potrzeby diagramu do działu "fantastyka" zaliczyłam także klasyczne powieści z tej kategorii.



Bardzo się cieszę, że przeczytałam kilka pozycji, których nieznajomość od lat mnie uwierała min. "Duma i uprzedzenie", "Rok 1984", "Folwark zwierzęcy", "Lolita", "Nowy wspaniały Świat", "Sto lat samotności", "Wichrowe Wzgórza", "Hannibal" i "Diuna". Ta ostatnia najbardziej mnie męczyła, o czym napisałam w tagu o klasyce.  Bardzo słusznie, bo lektura jest rewelacyjna! Powiem Wam, że zapisywanie przeczytanych książek bardzo pomaga w nadrabianiu zaległości. Jakoś tak źle się patrzy na listę zapchaną byle jakimi "czytadłami".

Znalazłam również czas dla serii odłożonych wiele lat temu na później. Przeczytałam brakujące tomy z "Trylogii Samotności" F. Kafki.: "Amerykę" i "Zamek". Wcześniej znałam tylko "Proces", który zalicza się do grona moich ulubionych lektur szkolnych.

5 najlepszych książek




Tytuły znajdujące się w moim top 5 nie powinny nikogo zaskoczyć, czasem nazwisko autora mówi samo za siebie. Chyba tylko Niffenegger jest stosunkowo mało znana. 


"Diuna" F. Herbert 


"Z mgły zrodzony" B. Sanderson 

"Rok 1984" G. Orwell 






5 największych (pozytywnych) niespodzianek



W grupie utworów, które zaskoczyły mnie bardzo pozytywnie, znajdują się książki, po których nie spodziewałam się zbyt wiele. Sięgnęłam po nie "na odczepnego" a okazały się świetne w swojej kategorii. Zwłaszcza polecam tu "Emmę" J. Austen. Prawie całą lekturę spędziłam dusząc się ze śmiechu. Autorka zachowała dystans i nie szczędziła swoim bohaterom wad i  niedoskonałości. 

"Emma" J.Austen

"Wichrowe Wzgórza"  E.J. Brontë

"Chłopiec z latawcem" K. Hosseini

"Cinder" M. Meyer

"Kruk" K. Creagh


5 najgorszych książek


Na czarnej liście, czyli w top 5 tegorocznych koszmarków panuje duża różnorodność. "50 twarzy Greya" i "Sto lat samotności" gniecie się w jednym worku, no jak ja mogłam to uczynić! Ano zwyczajnie, nie obchodzi mnie, że Márquez jest laureatem Nagrody Nobla. Dobrnęłam do końca tej książki tylko po  to, żeby móc ją tutaj pełnoprawnie obrzucać pomidorami :)

"Monster Blood Tattoo - Foundling" D.M. Cornish

"Arabska księżniczka" T. Valko

"Pięćdziesiąt twarzy Greya" E. L. James

"Jej wszystkie życia" K. Atkinson

"Sto lat samotności" G. G. Márquez


5 największych rozczarowań


Na koniec najsmutniejsza lista, czyli książki, po których spodziewałam się bardzo wiele i niestety na tych moich nadziejach się skończyło. Zawiódł mnie A. Pilipiuk (którego cenię i chętnie czytam), rozczarował Zafón (tak czekałam na jego nową książkę...). Nawet Lem tu wylądował, ale sam jest sobie winien, napisał tyle rewelacyjnych książek, że kiedy dostałam średniaka nie mogłam się  z tym pogodzić.

"Sto lat samotności" G. G. Márquez

"Więzień Nieba" C. R. Zafón

"Zaginiona" A. Pilipiuk

"Śledztwo" S. Lem

"Ameryka" F. Kafka


Co z tego wynika?


Podsumowując, jestem bardzo zadowolona zarówno z ilości jak i jakości przeczytanych książek. Wiem, że prędzej czy później padnie tu moje ulubione pytanie: Czym się (nie)zajmuję, że mam tyle wolnego czasu? Umieszczam więc od razu link do odpowiedzi: Nie mam czasu na czytanie książek! Cieszę się, że podjęłam wyzwanie. W przyszłym roku na pewno je powtórzę. W wersji nieco urozmaiconej, ponieważ zamierzam zabrać się za literaturę islandzką. Szczegóły niedługo pojawią się na Niebieskie Stoliczku.  Czy są  zainteresowani   wyzwaniem   rodem  z Krainy Lodu? Póki co, kilka fotek na zachętę: Islandia czyta, ale co?

Na koniec, mam wielką prośbę do czytelników Niebieskiego Stoliczka, którzy jeszcze nie wypełnili ankiety. Zróbcie to, każda wysłana opinia sprawia, że blog robi się coraz bardziej niebieski ;)

Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Macie już swoich tegorocznych faworytów ?




PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz