3 sty 2016

Baśnie ÍSLENSK ÆVINTÝRI - część II







Tak jak obiecałam, wracam do was z drugą częścią artykułu poświęconego islandzkim baśniom, część pierwsza dostępna jest tutaj: Baśnie ÍSLENSK ÆVINTÝRI - część I. Dzisiaj będzie o diable, seksie i aby tradycji stało się zadość - o krowie. Zapraszam do czytania.






BAŚNIE

ÍSLENSK ÆVINTÝRI




Saga o Kolrassie na pogrzebaczu



treść

Olbrzym pod postacią przystojnego młodzieńca zabiera z domu piękną pannę obiecując ją poślubić. Jest gospodarna, chętnie sprząta i gotuje więc troll nie zjada jej a faktycznie postanawia uczynić z niej małżonkę. Może chodzić (żeby sprzątać) wszędzie, poza jednym pokojem (?) w jaskini. Kobieta jak to kobieta, jest ciekawa. Po otwarciu drzwi sytuacja się komplikuje.



komentarz

Baśń jest z gatunku tych dłuższych i bardziej rozbudowanych. Posiada też smutny morał. Kobieta powinna być pracowita, chętnie sprzątać i gotować, wtedy osiągnie sukces i pokona wszelkie przeciwności losu (lub chociaż uniknie pożarcia przez wredne trolle). Dobrze kiedy jest jeszcze sprytna, to zwiększa jej szanse. Baśń momentami przypominała mi historię o Sinobrodym, innym razem wypaczoną wersję "Trzech sióstr u władcy wichrów".


Królewna i bies



treść

Diabeł obiecuje wyprowadzić króla z ciemnego lasu w zamian za rękę królewny. Dobijają targu. Oczywiście ani władcy w głowie dotrzymać złożonej w chwili słabości obietnicy. Decyduje się oddać córkę i pół królestwa temu, kto wybawi go z tej kabały. Znajduje się pobożny młody chłopak z ludu, który przyjmując sakrament i z orężem w postaci wody święconej staje do walki.



komentarz

Ta krótka baśń bardzo przypomina mi polskie utwory. Woda święcona jako cudowne remedium na szatana. Poważnie. Baśń pokazuje jak silnie wiara została zakorzeniona na wyspie. Sakrament jak odebrany przez demona jako "trucizna". Pojawia się też postać dobrego księdza, który pomaga młodym jak tylko może. Morał jest bardzo jasny, głęboka wiara stanowi ratunek przed złem wszelakim. 







Jędza w kamiennej łodzi



treść

Królewska para z niemowlęciem wraca statkiem do kraju. Niestety w nocy kamienną łódką podpływa trollica i przy użyciu magi zajmuje miejsce królowej, ją samą umieszczając na łodzi i wysyłając do królestwa podziemi, do swojego brata. Czas mija, aż tu którejś nocy w pokoju niemowlaka, ku przerażeniu piastunki, pojawia się z podziemi piękna młoda kobieta na grubym łańcuchu.

komentarz

Moim zdaniem bardzo ciekawa, wielowątkowa historia. Motyw matki powracającej do dziecka z za grobu, czy złego czaru nie jest nowy. Pamiętam, że przewinął się w bajce "Braciszek i siostrzyczka" braci Grimm. Tam też mamy do czynienia z "podmienieniem" królowej na czarownicę, ale na tym podobieństwo się kończy.  Wersja Grimmowa, w porównaniu z islandzką, jest mocno ugrzeczniona i katolicka.

Na czym to "ugrzecznienie" polega? W samej baśni wiele jest sugestii odnoszących się do uciech cielesnych. Porwana królowa zostaje wysłana do pana podziemi odziana w samą tylko bieliznę. Zły troll nie mydli oczu obietnicami małżeństwa czy miłości, chce tylko by królowa „wpuściła go do swojego łoża”. Czas mija i kobieta stawia wszystko na jedna kartę, godzi się na niemoralną propozycję, pod warunkiem, że najpierw będzie jej wolno trzykrotnie zobaczyć swoje dziecko. Kiedy królowa pojawia się przy niemowlęciu, autor opisuje ją następująco: „Następnie pojawiła się niezwykle piękna kobieta w samej tylko bieliźnie, tej co najbliżej się nosi kobiecego ciała, przepasana wpół żelazną obrożą z łańcuchem, który tak daleko sięgał w dół, jak tylko wzrok sięgał.” Jak widać autor nie owijał w bawełnę.


Bukolla II


treść
Alternatywna wersja pierwszej opowieści ze zbioru. Tym razem na poszukiwanie krowy-żywicielki wyruszają kolejno trzy siostry. Krowę odnajduje ostatecznie Helga, najmłodsza i najmniej kochana. Zwierzę nie wykazuje tym razem żadnych magicznych właściwości, może oprócz świetnego słuchu. Trollica znajduje dziewczynę, próbującą bezskutecznie uratować krowę. Dla rozrywki wyznacza Heldze, pod groźbą śmierci, niemożliwe do wykonania zadania. 


Polecenia wiedźmy są niewykonalne, ale tylko dla dziewczyny. Na szczęście z pomocą śpieszy wyjątkowo szkaradny chłopak Dordingull, mieszkający w domostwie trollicy. Oczywiście nie jest bezinteresowny. Opowieść głosi, że „obiecał jej pomóc, jeśli go wieczorem pocałuje. Helga z ulgą zgodziła się na te warunki, a nawet i na więcej. ” tak, w tej bajce jest sex. Zaskakujące, że jest to zaznaczone tak dosadnie. O ile w tym fragmencie można mieć jeszcze jakieś wątpliwości, to już następny je rozwiewa. „Wówczas rozległy się straszliwe grzmoty i Helga się wystraszyła i trzy razy pocałowała Dordingulla (…). Dordingull i Helga spędzili razem noc, a rano zauważyła Helga, że pochyla się nad nią”. 
Nie można oprzeć się wrażeniu, że chłopak i dziewczyna prowadzili tutaj grę polegającą na przysłowiowym "gonieniu króliczka", który to bardzo chce dać się złapać, ale udaje że nie. 



komentarz

Moja druga, po „Szaraku” ulubiona baśń w tym zbiorze. Uważam, że ta wersja jest znacznie ciekawsza od swojego męskiego odpowiednika. Pewnie to zasługa bardziej rozbudowanej fabuły. Przesłanie pozostaje jednak identyczne. 



Reasumując

Jak widać w baśniach i bajkach ze zbioru roi się od trolli i krów, ale też od tradycyjnych królewiczów i królewien a nawet księży. Przewija się sporo "dziadów i bab", czyli odniesień do prostego ludu. Nic dziwnego, ostatecznie to on stworzył baśnie. Istotna wydaje się również rola religii, która posiada tu siłę opierania się złym mocom. Nie niweczy to jednak fizycznego aspektu baśni - tak mam na myśli seks. Niektóre z opowieści mocno nawiązują do znanych nam utworów. Większość baśni jest rozbudowana i posiada kilka wątków. To dosyć nietypowe. Mimo to niejednokrotnie czułam niedosyt. 

Baśnie ÍSLENSK ÆVINTÝRI bardzo mi się podobały. Lubię sobie wyobrażać, jak w zimową noc w małej islandzkiej chatce, gdzieś na targanych falami fiordach, śpiewny kobiecy głos niesie historię Bukolli.

Z radością stawiam pierwszego ptaszka na mojej liście ;)



PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz