9 sty 2016

Porozmawiajmy




Świąteczny rozgardiasz już za nami. Trochę szkoda, ale też nie ma powodów do rozpaczy. Dnia już przybywa, ale wciąż jest na tyle zimno i ciemno, że czyta się wyśmienicie. Zwłaszcza w towarzystwkie koca i parującej kawy. Początek roku to świetna  okazja żeby poznać się trochę lepiej, nie uważacie? Tym razem  pytania zadają mi Matka Puchatka i Mama sama w domu.



1. Skąd pomysł na nazwę Twojego bloga?

Stoliczek to bardzo wielobranżowy mebel. Można przy nim wypić kawę i pogadać o literaturze. Możne sam jeden dźwigać stosik książek (i się nie uskarża). Poza tym jest idealnym miejscem do położenia laptopa i pisania bloga. Wybór wydał się więc całkiem naturalny. Dlaczego jest niebieski a nie żółty w kropki? Nie ukrywam, że wybrałam swój ulubiony kolor – tak wiem, to jawna dyskryminacja.


2. Której książki nie byłaś w stanie doczytać do końca? Dlaczego?

Odpowiedziałam już na to pytanie w poście: Kilka odpowiedzi.

3. Najważniejsze postanowienie noworoczne?

Nie robię postanowień noworocznych. Za to chciałabym przeczytać 100 książek. W 2015 się udało (spektakularnie, bo dobiłam do 115), szczegóły w poście: Przeczytałam 100 książek. Liczę, że w bieżącym roku będzie podobnie. Szczegóły tutaj: WYZWANIE CZYTELNICZE 2016: Przeczytam 100 książek. Jeżeli się nie uda to trudno. Setka to taka luźna idea, mające mnie zmobilizować do czytania. Zawsze na pierwszym miejscu jest jakość – nigdy ilość. Mam też zamiar sprostać jeszcze jednemu wyzwaniu, tym razem stawiającemu na literaturę islandzką. Zapraszam do udziału w moich Islandzkich czytankach. :)

4. Jakich blogów nie czytasz?

Tych prowadzonych niesystematycznie i niedbale. Lubię wiedzieć, że bloger przykłada się do swojej pracy. Nie oczekuję od innych mniej niż od siebie.

5. Treść, która ostatnio poruszyła Cię dogłębnie?

Trudne pytanie. Chyba lektura, której recenzję niedawno wrzuciłam na bloga. "Kobieta w Berlinie" to straszna książka, Najbardziej przerażające w niej jest to, że zawiera rzeczywisty zapis zdarzeń.

6. Ulubiona zabawka z dzieciństwa?

Kredki i papier ;) Rysowanie było w dzieciństwie moim ulubionym zajęciem. Najchętniej tworzyłam mangowe postacie.

7. Czym dla Ciebie jest przyjaźń?

Związkiem, o który trzeba dbać, podobnie jak o miłość. Jak możecie się domyślać z posta: Kiedy literatura staje się zmorą nie traktuję ważnych słów lekko.

8. Czego nigdy nie oczekujesz?

Nigdy nie mów nigdy - bardzo do mnie przemawia ta mądrość ludowa.

9. Czego nigdy nie zrobisz?

Patrz odpowiedź na pytanie nr 8

10. Wygrywasz milion, co z nim robisz?

Odpowiedziałam już na to pytanie w poście: Kto pyta nie błądzi, czyli co na stoliczku piszczy.

11. Jesteś rannym ptaszkiem czy nocnym stworzeniem?

Rannym ptaszkiem, z trudem przychodzi mi spanie do 8.00. Zazwyczaj w weekendy budzę się w okolicach 7.00. W tygodniu wstaję o 5.00.







1. Jak wyglądają Twoje poranki?

Dzwoni budzik, jest godzina 5.00. Otwieram jedno oko, potem drugie. Leżę jeszcze kilka minut. Wstaję W wersji optymistycznej wsuwam stopy w kapcie, zazwyczaj jednak są w jakimś nieokreślonym miejscu. Jem szybkie śniadanie, najchętniej płatki z mlekiem, przygotowany dzień wcześniej koktajl, sałatkę lub w akcie desperacji – kanapkę. Robię śniadanie do pracy czyli pakuję do woreczka owoce i kanapkę z tym co aktualnie jest w lodówce. Codziennie żałuje, że nie przygotowałam sobie poprzedniego dnia wieczorem czegoś ciekawszego. Zazwyczaj w pracy kupuję sobie na drugie śniadanie kanapkę z warzywami i serem.

W czasie jedzenia często czytam książkę, czasem wrzucam coś na bloga. Nie ma szału, w 10 minut nie podbiję świata, ale po kilku stronach z rana mam od razu lepszy humor ;). Ubieram się szybko w przygotowane (zazwyczaj) poprzedniego dnia ubranie. Po drodze zaliczam toaletę (w lato dochodzi jeszcze szybki prysznic). Mam długie (do łopatek) ładne, proste włosy, więc fryzura nie zajmuje mi dużo czasu. Makijaż to u mnie tylko tusz do rzęs i pomadka i w razie konieczności trochę pudru – o takiej godzinie nie mam weny na coś ciekawszego. Dobrze, że nie pracuję gdzieś gdzie miałabym kontakt z klientem. Uwijam się z tym bardzo szybko. 5.55 opuszczam mieszkanie i ruszam do pracy :)

2. Kawa czy herbata?

Odwieczny dylemat. Ostatnimi czasy herbata, koniecznie z pomarańczą i miodem. Jednakże u mnie to działa na zasadzie sinusoidy, więc w przyszłym miesiącu pewnie będę zaprzysiężonym kawoszem.

3. Masz godzinę tylko dla siebie - jak ją spędzasz?

To chyba oczywiste? Robię sobie coś dobrego do picia i czytam.

4. Twoja ulubiona książka?

Ekhm… To pytanie powinno być zakazane.

5. Co Ci pomaga w pisaniu?

Cisza i spokój. Poza tym przydaje się kartka papieru i cienkopis – lubię robić ręczne notatki.

6. Co daje Ci blogowanie?

Mobilizację do pisania i czytania. Poza tym nowe, interesujące znajomości.

7. Wakacje Twojego życia - gdzie je spędziłaś? Z kim? Co się wydarzyło?

Tegoroczne wakacje w Islandii. Przez ponad dwa tygodnie podróżowaliśmy z mężem dookoła wyspy. To drogi kraj, ale my byliśmy zdesperowani, tak więc spędziliśmy dwa tygodnie w namiocie. Poruszaliśmy się busem lub autostopem. Rozbijaliśmy się w różnych miejscach, czasem na polu namiotowym, czasem gdzieś na dziko innym razem gospodarz przygarniał nas do siebie na podwórko. Cały czas w drodze, zazwyczaj każda noc w innym miejscu. Jedliśmy zapasy z Polski, i to co kupiliśmy w Bonusie (ich Biedronka) Herbata czy zupka chińska smakuje jak uczta, kiedy siedzisz w zimnie i 30 min gotujesz wodę na palniku gazowym. Bez Internetu, tabletów i innego żelastwa. To w zasadzie nie były wakacje, to była podróż. Najlepsze jest poznawanie kraju od kuchni, rozmowy z miejscowymi ludźmi – tego nie przebije żadna wycieczka zorganizowana. Po raz kolejny poczułam, że mam duszę włóczykija, niestety mocno stłamszoną przez realia cywilizacyjne w których przyszło mi żyć.

8. Najważniejsze momenty Twojego życia?

Raz byłam niebezpiecznie bliska śmierci. Dzieliło mnie od niej 9 godzin. Trochę to zmieniło mój tok myślenia.

9. Piszesz dla siebie, czy dla innych?

Wyrosłam już pisanie do szuflady. Piszę bo to uwielbiam, ale chcę żeby ludzi mnie czytali i czerpali z tej czynności przyjemność.

10. Co Ci przeszkadza podczas pisania?

Hałas i zaglądający mi przez ramię ludzie.

11. Za co siebie lubisz?

Nie lubię siebie. Ja siebie kocham. Nie mam wyboru, utknęłam sama ze sobą do końca życia a ufam, że nawet dłużej. Za co? Za to że jestem.


PODPIS

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz