30 cze 2016

5 sposobów jak zarobić na blogu książkowym

Jak zarabiać na blogu


Dzisiaj między poranną owsianką (po trochę inspiracji śniadaniowych odsyłam do zaprzyjaźnionego bloga tutaj) a kawą z mlekiem naszła mnie mała refleksja na temat tego, dlaczego blogerzy książkowi stanowią trzeci świat pod względem zarobkowania w sieci. Dobrze to, czy niedobrze (i dla kogo) pewnie jeszcze niedługo napiszę. Póki co, przedstawiam pięć niezawodnych sposobów jak system uleczyć! :)




JAK ZAROBIĆ NA BLOGU KSIĄŻKOWYM 
5 SPOSOBÓW



Pracuj za barter, na pewno kiedyś Cię docenią!

Przecież to oczywiste, że odrabiając pańszczyznę recenzując w zamian za książkę, budujesz swoja markę! Jeszcze tylko jedna recenzja, może dwie, no ewentualnie jeszcze rok takiej działalności i już wydawnictwa padną przed Tobą na kolana i błagać będą byś przyjął od nich pieniądze!


Zachowaj czystość duszy

Czyli pamiętaj, my blogerzy książkowi jesteśmy elitą i nie możemy czerpać wzorców od innowierców blogerów lifestylowych czy modowych. Oni pałają  się mrocznymi sztukami, takimi jak SEO  i  marketing (tfu!). 
.

Bądź tradycjonalistą

Na blogu książkowym ma być o książkach. Niby proste a jednak rebelianci niepotrzebnie burzą system łącząc blog literacki z dodatkowa działalnością. Copywriter, grafik, korektor? Przecież tego się nie da zgrabnie zszyć. No nie da się, dopóki nie przyjdzie taki co o tym nie wiedział i mu się udało.


Zadbaj o atmosferę

Spraw żeby na twoim blogu zapanowała sielankowa atmosfera. Nich każda recenzja będzie pozytywna! Świat kocha optymistów a przecież nawet najgorsze bohomazy muszą mieć jakieś zalety! To na pewno zachęci potencjalnych inwestorów, wszak od takich działań liczba unikalnych użytkowników rośnie jak grzyb po deszczu!


Wykaż się cierpliwością

Jeżeli będziesz odpowiednio dużo czasu spędzał z nosem w książce, tudzież w czytniku potencjalny inwestor szybciej Cię znajdzie. Przecież już przeczesuje sieć i jeżeli odpowiednio długo nie będziesz się ruszać i nie wykonasz fałszywego kroku, typu inicjatywa własna, to na pewno wkrótce Cię znajdzie. Tymczasem można sobie poczytać. Proste i przyjemne.

To tyle z refleksji śniadaniowych :) Zarabiacie na swoich blogach? A może z założenia uważacie, że kasa z bloga płynąć nie powinna?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz