8 lut 2017

Rok w przedszkolu, Przemysław Liput



Cykl Rok w..., jest chyba najczęściej komentowanym na blogach zbiorem książek obrazkowych dla dzieci. Mam słabość do dobrej grafiki i komiksów, więc kiedy pojawiła się możliwość zrecenzowania Roku w przedszkolu postanowiłam dorzucić swoje trzy grosze.



Dla kogo jest ta książka?



Celowałabym w przedział wiekowy 2-5 lat, chociaż nie powstrzymało mnie to przed "przeczytaniem" książki mojemu znacznie młodszemu szkrabowi. Ja też bawiłam się świetnie a mam już trójkę z przodu licznika. Myślę, że to idealna pozycja dla maluchów, które niedługo wybierają się do przedszkola. Swoją drogą, spanikowanym rodzicom też się przyda. Na uspokojenie.



Dwa słowa o autorze


Grafik. Autor lustracji do książek: Kacper i jego sprawy, Jak to na wojence.., Gupikowo oraz do filmu animowanego Doktor Marazm, nagrodzonego przez Forum Obywatelskiego Rozwoju. 


O czym jest ta książka?



Bohaterami ilustracji są dzieciaki ze Słonecznego Przedszkola. Mamy okazję podglądać ich podczas charakterystycznych dni i uroczystościach. Jesteśmy świadkami wydarzeń takich jak pierwszy dzień w przedszkolu, Halloween, Święto Niepodległości, Mikołajki, bal karnawałowy, Dzień Babci i Dziadka, Walentynki, topienie marzanny, Międzynarodowy Dzień Książki dla Dzieci, majówka, Dzień Dziecka oraz wakacje. Towarzyszymy im w kolorowe jesienne popołudnia, zimowy poranek, ciepły wiosenny dzień i słoneczny letnie popołudnie.


Czego uczy i jaki jest morał


  • Po pierwsze, dzieciaki różnią się od siebie fizycznie, ale to nie znaczy że nie mogą się razem świetnie bawić. W książce mamy dzieci w okularach, ciemnoskóre i skośnookie. Znalazło się nawet miejsce dla chłopca na wózku. Ba... autor zadbał o przystosowanie budynku i schody mają windę dla inwalidów.
  • Po drugie, każde z dzieci ma inny charakter i zainteresowania (tak jedna z rozkładówek zawiera charakterystykę przedszkolaków). Trzeba to akceptować - dla każdego znajdzie się miejsce w społeczności.
  • Po trzecie przemycono tu kilka fajnych dat, takich jak Dzień książki dla dzieci czy Dzień babci i dziadka. Lubię takie smaczki
  • Dzieci dowiadują się, co robić w poszczególnych porach roku i sytuacjach. Mam wrażenie, że można godzinami siedzieć i przykładowo pokazując  narty, tłumaczyć maluchowi, co to za sport.


Strona techniczna



Rewelacja. Książka wydana została bardzo starannie. Zarówno okładka, jak i strony są kartonowe i solidne - wręcz dziecioodporna. Każda kartka wyposażona została w niesamowitą oprawę graficzną. Bogactwo szczegółów jest wręcz niesamowite. Ładnie prezentuje się na półeczce.

Wady książki



  • Bardzo staram się do czegoś przyczepić, ale opornie mi to idzie. Jedyne co mi przychodzi do głowy, to uwzględnienie w książce amerykańskiego święta Hallowen. Co jest nie tak z naszymi krajowymi Zaduszkami, że w polskiej książce przegrały ze świętem dyni?

syrop 

Dlaczego warto kupić?



  • Książka jest ładnie i solidne wydana. Będzie się ślicznie prezentować na dziecięcej półeczce.
  • Miłe dla oka ilustracje przykuwają uwagę na bardzo długo. Poziom szczegółowości jest wręcz niesamowity. Przepięknie ujęte detale.
  • Książka pomoże Maluchowi pokochać przedszkole, jeszcze zanim się do niego uda po raz pierwszy. Cenne narzędzie dla wystraszonych rodziców. Przedszkolaki dają się świetnie poznać, każde dziecko powinno odnaleźć tu bratnią duszę. Na kolejnych arkuszach możemy odnaleźć swoich ulubieńców. Rozrabiający Janek i Krzyś, Miłka lubiąca psikusy, Gosia wiecznie zajęta malowaniem - jak tu ich nie lubić?
  • Wartość edukacyjna. Jeżeli myślisz, że ilustrowana książka nie może uczyć - jesteś w błędzie. 



Reasumując



Dołączam oficjalnie do szerokiego grona recenzentów piejących z zachwytu nad Rokiem w przedszkoluKsiążkę można nabyć w księgarni BookMaster.pl Na pewno sprezentują swojemu Maluchowi pozostałe pozycje z tej serii. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz